Gdy ktoś pyta o najnowszy telefon BlackBerry, odpowiedź może zaskoczyć, bo marka od kilku lat nie rozwija już własnej linii smartfonów. Najnowszym oficjalnie zaprezentowanym modelem pozostaje BlackBerry KEY2 LE, a niżej wyjaśniam, czym różni się od KEY2, czy nadal nadaje się do codziennego używania i na co uważać przy zakupie używanego egzemplarza.
Najważniejsze informacje o najnowszym telefonie BlackBerry
- BlackBerry KEY2 LE to ostatni oficjalnie zaprezentowany smartfon z logo marki.
- Model pokazano w 2018 roku, a za jego produkcję odpowiadała firma TCL Communication działająca na licencji BlackBerry.
- Telefon ma fizyczną klawiaturę QWERTY, ekran 4,5 cala, procesor Snapdragon 636 i baterię 3000 mAh.
- System Android 8.1 oznacza dziś brak współczesnego poziomu aktualizacji i bezpieczeństwa.
- Do pracy z wiadomościami i pisania KEY2 LE nadal jest ciekawy, ale jako główny telefon wymaga świadomego kompromisu.

BlackBerry KEY2 LE jest ostatnim oficjalnym modelem
Najkrótsza odpowiedź brzmi BlackBerry KEY2 LE. Telefon został zaprezentowany w 2018 roku jako tańsza wersja modelu KEY2. Nie był jednak konstrukcją opracowaną całkowicie przez samą firmę BlackBerry. Za urządzenie odpowiadała TCL Communication, która korzystała z licencji na markę i przygotowała serię BlackBerry Mobile.
Od tamtej pory nie pojawił się nowy, oficjalny smartfon BlackBerry. Firma skoncentrowała się na oprogramowaniu dla przedsiębiorstw, cyberbezpieczeństwie oraz rozwiązaniach samochodowych, dlatego zapowiedzi kolejnego telefonu 5G nie przełożyły się na gotowy produkt dostępny w sprzedaży. Urządzenia stylizowane na BlackBerry, które pojawiają się obecnie, należą do innych producentów.
Trzeba też odróżnić KEY2 LE od starszych modeli z systemem BlackBerry OS. Oficjalne usługi dla BlackBerry 7.1 i wcześniejszych wersji oraz BlackBerry 10 zostały wyłączone 4 stycznia 2022 roku. Jak podaje BlackBerry, po tej dacie telefony korzystające z tych usług mogły mieć problemy z połączeniami, wiadomościami i transmisją danych.
Co oferuje KEY2 LE w praktyce
Największym wyróżnikiem telefonu jest fizyczna klawiatura QWERTY. Klawisze są mniejsze niż w klasycznych telefonach BlackBerry, ale pozwalają pisać szybciej i dokładniej niż ekranowa klawiatura, szczególnie przy długich wiadomościach, mailach i notatkach. Spacja pełni również funkcję czytnika linii papilarnych, a klawiatura może działać jak prosty gładzik do przewijania treści.
| Element | BlackBerry KEY2 LE |
|---|---|
| Ekran | 4,5 cala, IPS, 1620 × 1080 pikseli, proporcje 3:2 |
| Procesor | Qualcomm Snapdragon 636 |
| Pamięć RAM | 4 GB |
| Pamięć na dane | 32 lub 64 GB, z możliwością użycia karty microSD |
| Aparat główny | Podwójny moduł 13 Mpix + 5 Mpix |
| Aparat przedni | 8 Mpix |
| Bateria | 3000 mAh, szybkie ładowanie Quick Charge 3.0 |
| Łączność | 4G LTE, Wi-Fi, Bluetooth, NFC, USB-C |
| System przy premierze | Android 8.1 Oreo |
Snapdragon 636 i 4 GB RAM wystarczały do sprawnego działania Androida w czasie premiery. Dziś telefon nadal poradzi sobie z rozmowami, pocztą, prostym przeglądaniem internetu czy odtwarzaniem muzyki, ale nie należy oczekiwać szybkości współczesnego średniaka. Największym ograniczeniem nie jest sama wydajność, lecz wiek systemu i coraz słabsza zgodność z nowymi aplikacjami.
Ekran o proporcjach 3:2 dobrze sprawdza się przy dokumentach i stronach internetowych, natomiast gorzej przy filmach. Podczas oglądania materiałów wideo pojawiają się szerokie pasy, a przekątna 4,5 cala jest dziś po prostu niewielka. Z mojego punktu widzenia KEY2 LE ma sens przede wszystkim jako telefon do komunikacji i pisania, nie jako sprzęt multimedialny.
KEY2 LE czy KEY2 który model wybrać
Choć KEY2 LE jest nowszy chronologicznie, BlackBerry KEY2 pozostaje mocniejszym telefonem. Ma procesor Snapdragon 660, zwykle 6 GB RAM, większą baterię 3500 mAh i lepsze materiały obudowy. KEY2 LE wygrywa przede wszystkim niższą ceną premierową i nieco lżejszą konstrukcją.
| Cecha | KEY2 LE | KEY2 |
|---|---|---|
| Procesor | Snapdragon 636 | Snapdragon 660 |
| Pamięć RAM | 4 GB | 6 GB |
| Bateria | 3000 mAh | 3500 mAh |
| Aparat główny | 13 + 5 Mpix | 12 + 12 Mpix |
| Obudowa | Tworzywo sztuczne | Aluminium i tworzywo |
| Pozycjonowanie | Tańszy model | Model wyższej klasy |
Jeśli zależy mi na możliwie najlepszym BlackBerry z Androidem, wybrałbym KEY2, o ile znalazłbym zadbany egzemplarz z dobrą baterią. KEY2 LE jest rozsądniejszy dla osoby, która chce przede wszystkim fizycznej klawiatury i nie potrzebuje dużej mocy. Różnica w szybkości nie będzie ogromna przy podstawowych zadaniach, ale przy wielu aplikacjach KEY2 zachowuje się wyraźnie pewniej.
Czy warto kupić ten telefon w 2026 roku
Zakup KEY2 LE ma sens tylko wtedy, gdy dokładnie wiadomo, czego się oczekuje. Do pisania notatek, obsługi poczty, rozmów i korzystania z telefonu jako drugiego urządzenia może być ciekawym wyborem. Nie polecałbym go natomiast jako podstawowego smartfona do bankowości, pracy z wrażliwymi danymi i aplikacji wymagających aktualnego Androida.
System Android 8.1 jest dziś bardzo stary, dlatego część nowych programów może się nie instalować albo działać niestabilnie. Brak regularnych poprawek bezpieczeństwa ma większe znaczenie niż sama liczba gigabajtów RAM. Telefon nie powinien być traktowany jako nowoczesne, bezpieczne urządzenie biznesowe, nawet jeśli nadal wygląda solidnie.
Na rynku wtórnym ceny potrafią mocno się różnić. Wpływają na nie stan klawiatury, kondycja baterii, komplet akcesoriów, wersja pamięci i fakt, czy telefon pochodzi z oficjalnej dystrybucji. Pojedyncze oferty kolekcjonerskie mogą kosztować około 1000 zł, ale nie oznacza to, że każdy KEY2 LE jest tyle wart.
Przeczytaj również: Jak bezpiecznie instalować aplikacje spoza sklepu?
Co sprawdzić przed zakupem
- Klawiaturę - każdy klawisz powinien reagować bez opóźnień i podwójnego wpisywania znaków.
- Baterię - kilkuletnie ogniwo może wymagać wymiany, nawet jeśli telefon działa poprawnie.
- Gniazdo USB-C - luźne złącze często oznacza intensywne zużycie albo kosztowną naprawę.
- Blokadę operatora i konto Google - przed zakupem trzeba sprawdzić, czy urządzenie można skonfigurować od początku.
- Aparaty, NFC i czytnik linii papilarnych - te elementy bywają pomijane podczas szybkiego odbioru telefonu.
Nie kupowałbym starego BlackBerry OS, takiego jak Passport, Classic czy Z10, z myślą o normalnym użytkowaniu. Mają wartość sentymentalną i kolekcjonerską, ale wyłączone usługi systemowe sprawiają, że ich funkcjonalność jest dziś mocno ograniczona.
Fizyczna klawiatura nadal ma swoje zalety
Najciekawszą cechą KEY2 LE pozostaje sposób obsługi. Skróty przypisane do klawiszy pozwalają szybko otwierać aplikacje, kontakty i wybrane funkcje, a pisanie bez zasłaniania połowy ekranu jest wygodne przy mailach. Po kilku dniach można przyzwyczaić się do mniejszej powierzchni klawiszy i korzystać z telefonu bardzo sprawnie.
Z drugiej strony fizyczna klawiatura zajmuje miejsce, które w zwykłych smartfonach przeznaczono na większy ekran. Telefon jest przez to mniej wygodny do gier, zdjęć, filmów i aplikacji z dużą liczbą elementów dotykowych. To sprzęt dla konkretnego sposobu pracy, a nie uniwersalny rywal dla współczesnego smartfona.
Jeżeli najważniejsze jest pisanie, można też rozważyć nowoczesny telefon z Androidem i doczepianą klawiaturą. Takie rozwiązanie nie daje dokładnie tego samego wrażenia, ale zapewnia nowszy system, lepszy aparat, 5G i dłuższe wsparcie. Dla większości osób będzie to bezpieczniejszy zakup niż kilkuletni KEY2 LE.
Najrozsądniejszy werdykt dla fana marki
BlackBerry KEY2 LE jest ostatnim oficjalnym smartfonem tej marki, ale nie jest nowym telefonem w dzisiejszym znaczeniu. Jego największą wartością pozostają fizyczna klawiatura, charakterystyczna obsługa i wyjątkowy wygląd, a największym problemem są stary Android, brak współczesnego wsparcia i zużycie egzemplarzy dostępnych z drugiej ręki.
Moja rekomendacja jest prosta. Kupowałbym go wyłącznie jako telefon dodatkowy, kolekcjonerski albo narzędzie do pisania, po dokładnym sprawdzeniu stanu. Jeśli potrzebny jest bezpieczny smartfon do codziennej pracy, lepiej wybrać aktualne urządzenie z Androidem i potraktować BlackBerry jako ciekawy powrót do czasów, gdy klawiatura fizyczna naprawdę robiła różnicę.